Nie przegap
Strona główna » Wiadomości » Kto pierwszy do przecinania wstęgi?

Kto pierwszy do przecinania wstęgi?

DJI_0010Jeszcze kilkanaście lat temu jakie zjawisko jak autostrada mógł zobaczyć wyłącznie ktoś, kto wyjeżdżał na tzw. „zachód” do pracy na czarno. Ogromne kilku pasmowe drogi w jednym kierunku, bez dziur, po których bez najmniejszego problemu można było szybko i bezpiecznie pokonywać ogromne odległości. Żadnych korków i żadnych skrzyżowań. Oczywiście chodzi o tradycyjnie rozumiane skrzyżowania. Bo było coś takiego jak skrzyżowania bezkolizyjne, zjazdy, przebiegające ponad autostradą. Dla Polaka był to troszkę cywilizacyjny szok. Po latach okazało się, że i w Polsce będzie się budować autostrady, a jedna z nich przebiegać będzie przez nasz teren z Krakowa do Tarnowa i dalej. Zaczęło się wykupywanie terenów pod autostradę, wycinka lasów i, o dziwo ……prace. Co jeszcze dziwniejsze, te prace zaczęły szybko postępować i po jakimś czasie ludzie uwierzyli że autostrada będzie, i to nie dopiero za życia ich wnuków, tylko już! Oczywiście, jak wiadomo, autostrada do nie taka tam sobie byle jaka droga, czy nawet całkiem spora droga – to prawdziwa arteria w krwioobiegu. Nie można, od tak sobie, na nią wjechać z bocznej drogi, czy też zjechać kiedy się ma ochotę odwiedzić położoną w pobliżu miejscowość. Musi być specjalny wjazd i zjazd. Taki właśnie bezkolizyjny. Duża i dość skomplikowana inwestycja. Jak takiego zjazdu w okolicy nie ma, to można sobie na autostradę co najwyżej popatrzeć, choćby była na rzut beretem. Wyglądało na to, że po świeżutkiej autostradzie będzie przemykać dziesiątki tysięcy samochodów przez gminę Brzesko, ale samo Brzesko i okolice będą niczym rezerwat osobliwości z możliwością jedynie co najwyżej pooglądania sobie jak to się po takiej autostradzie jeździ. Nie było bowiem zaplanowanego żadnego zjazdu z tej autostrady, więc nie było fizycznej możliwości na to cudo techniki się dostać. Dyskutowało się o zjeździe już dziesięć lat i nie było żadnego postępu w tej sprawie, a czas naglił.

Ulica Leśna w Brzesku została całkowicie zniszczona przez ciężarówki wożące materiał na budowę autostrady, mieszkańcy protestowali przeciwko zorganizowaniu zjazdu, a pomysł budowy łącznika w Jasieniu był tylko koncepcyjnymi kreskami na papierze, bez projektu, bez finansowania i bez szans na realizację.

Starosta brzeski Andrzej Potępa podpisuje porozumienie z GDDKiA. Fot. Tarnowianin.com / Fot. Marek Kotfis / UM Brzesko

Na przełomie 2010 roku Andrzej Potępa, nowo wybrany Starosta przy wsparciu byłego burmistrza i ówczesnego Posła Jana Musiała rozpoczął negocjacje z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad  oraz z Ministerstwem Infrastruktury proponując wykorzystanie ulicy Leśnej jako tymczasowego łącznika pod warunkiem sfinansowania jej przebudowy oraz deklaracją budowy docelowego łącznika w Jasieniu.

Twarde warunki jakie postawił Powiat i w związku z tym intensywne, trwające prawie rok negocjacje doprowadziły do podpisania w dniu 20 września 2011 roku, porozumienia  pomiędzy Powiatem Brzeskim a Skarbem Państwa reprezentowanym przez Dyrektora GDDKiA. To porozumienie może być nazwane historycznym, bo doprowadziło do bardzo korzystnych, nie tylko dla samego Brzeska, ale całego regionu ustaleń. W dokumencie GDDKiA zobowiązała się do sfinansowania całkowitej przebudowy ulicy Leśnej do parametrów wymaganych dla łącznika autostradowego. Powiat Brzeski wziął na siebie odpowiedzialność za wykonanie inwestycji oraz przeznaczył prawie 2 miliony złotych na sfinansowanie dokumentacji technicznej i wypłatę odszkodowań za grunty zajęte pod poszerzenie drogi.

Porozumienie podpisali Starosta Brzeski – Andrzej Potępa, Wicestarosta Brzeski – Ryszard Ożóg oraz Skarbnik Powiatu – Lucyna Haus. Ze strony GDDKiA podpisali Dyrektor Krakowskiego Oddziału GDDKiA – Jacek Gryga oraz Z-ca Dyrektora GDDKiA – Andrzej Kolbek.

Starosta w jednym porozumieniu nie tylko zapewnił Brzesku budowę docelowego łącznika ale także zdobył ponad 11 milionów złotych na remont całkowicie zniszczonej ulicy Leśnej. Trzeba przyznać, że jedenaście milionów, to jednak spora sumka. Jak widać, rola burmistrza Grzegorza Wawryki w tej części zabiegów o łącznik i ulicę Leśną była, delikatnie mówiąc, więcej niż skromna.

Jednocześnie jednak Starosta wziął na siebie olbrzymi kłopot w postaci protestujących mieszkańców, którzy przez następne 4 lata wykorzystali dokładnie wszystkie środki i procedury prawne, aby tę inwestycję storpedować. Była to prawdziwa droga przez mękę. Protesty były na tyle skuteczne, że termin przebudowy ulicy Leśnej przesuwał się w czasie, a kilka razy wydawało się, że z trudem zdobyte pieniądze po prostu przepadną.

Burmistrz Grzegorz Wawryka, mimo tego że nie przyczynił się do zdobycia środków na inwestycję, to jednak miał w niej naprawdę istotny udział – mianowicie bardzo gorąco popierał i umacniał mieszkańców Leśnej w ich protestach. To żadna specjalna tajemnica, ktoś mający zacięcie do dziennikarstwa śledczego wszystko może sobie odszukać Internecie, a pewnie nie jeden przypomni sobie, że osobiście słyszał burmistrza Wawrykę wypowiadającego się w tej sprawie.

Protestujący mieszkańcy z ulicy Leśnej podnosili, że to bardzo złe rozwiązanie, bo jak już Leśna zostanie tak przebudowana, że będzie spełniać wymogi stawiane dla łącznika z autostradą, to nikt prawdziwego docelowego łącznika już nie wybuduje i wszystko skończy się na obietnicach. O ile można jeszcze zrozumieć mieszkańców, którzy nauczeni doświadczeniem, że w Polsce najtrwalsze są prowizorki, po prostu nie wierzyli w żadne obietnice, zwłaszcza że wiązały się one z koniecznością wydatkowania dużych środków, o tyle zupełnie niezrozumiała była postawa Grzegorza Wawryki, który powinien mieć szersze spojrzenie na sprawę, bo jest przecież burmistrzem i odpowiada za rozwój powierzonej sobie gminy i jej społeczności.

Aby się ustrzec przed czarnym scenariuszem, który wieszczyli przestraszeni mieszkańcy ulicy Leśnej, w porozumieniu GDDiK został zamieszczony punkt, iż w przypadku niezrealizowania budowy zjazdu docelowego, Powiat zamknie ulicę Leśną dla ruchu autostradowego.

W ten sposób powstał pierwszy i jedyny dokument, który zagwarantował Brzesku budowę docelowego zjazdu, o którym wcześniej jedynie dyskutowano przez prawie dziesięć lat.

ul. Leśna

Na szczęście starczyło determinacji i Leśna została przebudowana, a obecnie właśnie  zakończono budowę łącznika w Jasieniu.

Tak, w ogromnym skrócie, wygląda burzliwa historia przebudowy ulicy Leśnej, która teraz jest naprawdę na poziomie, oraz budowy zjazdu z autostrady.

Teraz przyszedł czas na oddanie docelowego zjazdu do użytku. Okazało się jednak, że GDDiK nie planuje wielkiej fety z okazji zakończenia tej inwestycji, a dokładniej rzecz ujmując, żadnej fety nie planuje. Takiej gratki nie mógł przeoczyć tak wybitny i doświadczony samorządowiec i łowca okazji jak Grzegorz Wawryka. O szczegółach przecież i tak nikt nie ma pojęcia, a przecinającego wstęgę każdy zapamięta. Przyda się tez takie zdjątko na wyborczą ulotkę za dwa i pół roku. Zareagował więc profesjonalnie i szybko niczym błyskawica. Jeżeli nikt nie chce wstęgi przecinać, to bez problemu zrobi to włodarz Brzeska. Porozsyłał zaproszenia parlamentarzystom, i kogo tam uznał za stosowne zaprosić na otwarcie „swojego” zjazdu, chociaż tyle ma z tym zjazdem wspólnego, że znajduje się on na terenie gminy której jest burmistrzem. Spełnia się biblijna mądrość, że ostatni będą pierwszymi.

Drogi mieszkańcu gminy Brzesko, jeżeli jeszcze niczego w życiu nie zrobiłeś, ani nawet nie masz ochoty zrobić, natomiast masz ochotę przeciąć sobie jakąś wstęgę (bo ochota do przecinania wstęgi nie musi być uzależniona od ochoty do roboty, co widać na opisanym przykładzie Grzegorza Wawryki), to i tak nie krępuj się. Prawo do przecinania wstęgi, prawem człowieka, i jako takie, jest w pełni zgodne z Konstytucją. Art. 32.1 Konstytucji mówi: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Jeżeli wolno Grzegorzowi Wawryce przecinać wstęgę na zjeździe z autostrady i robić za gospodarza imprezy, chociaż w powstaniu zjazdu miał najmniej do powiedzenia (jeśli nie liczyć tego, że właściwie tylko sypał piasek w tryby, na szczęście nieskutecznie), to Ty również masz prawo jakąś wstęgę sobie przeciąć. Uczciwie płacisz podatki, więc Ci się należy. Nożyczki w gminie już kupione, wstążkę obrotne Biuro Promocji też kupi gdzieś w promocji. Za drobną opłatą Ośrodek Kultury może nawet zorganizować zespół klakierów plus ładną fotkę na facebooka.

brzesko.info.pl

Foto. Maciej Mazur – Informator Brzeski

3 komentarze

Zostaw odpowiedź.

Twój adres email nie będzie opublikowany.Pola wymagane *

*

Zwiększ czcionkę
Zmień kontrast