Nie przegap
Strona główna » Kultura » Babski Kabaret w Szczurowej

Babski Kabaret w Szczurowej

szczurowa-kabaret-12-n14 marca 2015 r. na Sali widowiskowej Gminnego Centrum Kultury Czytelnictwa i Sportu w Szczurowej wystąpiły trzy znakomite aktorki teatru i telewizji: Emilia Krakowska, Barbara Wrzesińska oraz Lidia Stanisławska. Gwiazdy zaprezentowały spektakl pod tytułem “Babski Kabaret czyli Old Spice Girls”. Program oparty jest na tekstach Marii Czubaszek, Mariana Hemara i Zbigniewa Korpolewskiego oraz klasyków z Julianem Tuwimem na czele. Łączy on poczucie humoru, wyczucie nonsesu sytuacyjnego oraz żartobliwy stosunek do płci przeciwnej.

,,Kabaret to trudna sztuka” dowodzą w rozmowie z Elżbietą Solak trzy znakomite artystki: Emilia Krakowska, Lidia Stanisławska i Barbara Wrzesińska.

Mają Panie ogromny dorobek artystyczny. Teatr, film, festiwale, dubbing, a nawet występ w teledysku, Teraz kabaret… Skąd pomysł na tego typu inicjatywę?

Emilia Krakowska: Wychowałam się w środowisku artystycznym, ja jestem przesiąknięta sztuką. To rzecz oczywista, czym wyrastasz takim się stajesz. Na stworzenie kabaretu nie miałyśmy konkretnego pomysłu to wynik wielu lat doświadczeń, ciężka praca… Czasami ludziom się wydaje, że zrobią kabaret i będzie śmieszne. Tak O! Wbrew pozorom trzeba bardzo poważnie do tego podchodzić.

Czy nie mają Panie poczucia, że trudniejszą sztuką niż gra aktorska jest rozbawianie ludzi?

Lidia Stanisławska: Zdecydowanie tak! Łatwiej kogoś wzruszyć, doprowadzić do łez niż rozśmieszyć. To trudna sztuka wymagająca precyzji. Jak zmieni się czasami kolejność wyrazów, popełni się jakiś drobny błąd, zrobi pauzę w nieodpowiednim miejscu to efekt komiczny jest już naruszony.

Barbara Wrzesińska: … ale kabaret to też sztuka aktorska. Czasami człowiek mimo problemów, zmartwień musi wyjść na scenę i przybrać odpowiednią pozę. Nie ważne czy to komedia czy tragedia.

W teatrze grała Pani różne role. Dramatyczne takie jak Honey w spektaklu ,,Kto się boi Wirginii Woolf” po komediowe jak Molly w ,,Opera za trzy grosze”. W jakich rolach czuje się Pani najlepiej?

B.W.: Nie mogę określić w których najlepiej. Aktorstwo to trudna sztuka, zwłaszcza dla Nas kobiet. Wszystkie jesteśmy wrażliwe, emocjonalne i nie ważne co dzieje się w Naszym życiu. Trzeba wyjść i grać! Dla mnie najtrudniejsze są rzeczy obojętne bo mnie nudzą. Telewizja pełna jest banału i fałszu. Ja tego nie używam bo tego nienawidzę! Grunt to szczerość. Jesteśmy prawdziwymi aktorkami, dla nas piękno, emocje i pozytywne uczucia są najważniejsze. Starać się być orędowniczką piękna to jest moja idea!

Pani Emilio wiele osób utożsamia Panią z rolą Jagny w filmie ,,Chłopi” z 1973 r. A jak Pani wspomina tamten okres? Czy rola Jagny jest również tak ważna dla Pani jak dla wielbicieli filmu i tamtej kreacji?

E.K.: Rolę Jagny grałam wtedy wielokrotnie w teatrze i już troszkę miałam opracowaną tę kreację, ale wiadomo, że różni ona od tej, którą tworzyłam w filmie. Wygrałam wtedy los na loterii. Dla młodej aktorki to wielkie szczęście zagrać jak to się mówi na jednej taśmie z wybitnymi nazwiskami. Cieszę się, że swoją rolą zaznaczyłam się w historii kina grając u boku tak wielkich aktorów.

Pani Lidio występowała Pani na estradzie śpiewając wielokrotnie nagradzane utwory. Nie brakuje Pani czasami tamtej publiczności?

L.S.: Nie, mnie niczego nie brakuje. Ja mam generalnie filozoficzne spojrzenie na życie i wiem, że wszystko się zmienia. Ponadto sprawdzam się teraz w innym rolach. Piszę, gram w teatrze, uczę… Spełniam się w każdym calu.

Dziękuję za rozmowę

IB

Fot. Maciej Mazur