Nie przegap
Strona główna » Sport » Druga połowa zdecydowała o porażce Grupy Azoty Tarnów

Druga połowa zdecydowała o porażce Grupy Azoty Tarnów

Dobra pierwsza połowa nie wystarczyła, by piłkarze ręczni Grupy Azoty Tarnów pokonali przed własna publicznością Zagłębie Lubin. Przeciwnicy po zmianie stron poprawili swoją grę defensywną, przez co miejscowym z trudem przychodziło zdobywanie bramek. Ostatecznie to lubinianie sięgnęli po dwa punkty wygrywając 35-27.

Początek zawodów należał do Jakuba Kowalika, który dwukrotnie pokonał bramkarza Zagłębia, w tym raz przy sygnalizacji gry pasywnej. Z kolei na prowadzenie tarnowianie wyszli dzięki skuteczności Łukasza Nowaka. Jego bramka sprawiła, że tuż przed upływem dziesiątej minuty, tablica wyników wyświetliła rezultat 5-4 dla gospodarzy. Gdy celnie rzucił Wojciech Dadej, Grupa Azoty zwiększyła prowadzenie już do trzech trafień, na co zareagował trener Miedziowych biorąc czas. Przerwa podziałała mobilizująco na przyjezdnych, ponieważ szybko doprowadzili do remisu, trzy razy z rzędu punktując tarnowian. Odpowiedzią beniaminka Superligi były świetne parady Patryka Małeckiego, który zdołał między innymi obronić rzut karny. Końcówka pierwszej połowy znowu należała do szczypiornistów Marcina Markuszewskiego. Damian Misiewicz efektownie posłał piłkę do siatki, a Albert Sanek przedarł się przez szyki obronne rywali, dzięki czemu gospodarze mieli wynik 15-12. Na przerwę tarnowianie schodzili z trzybramkową przewagą, dzięki Łukaszowi Nowakowi, który trafił do siatki bezpośrednio z rzutu wolnego.

Druga odsłona meczu stała pod znakiem częstych kar minutowych przydzielanych miejscowym zawodnikom przez sędziów. Zagłębie wykorzystywało przewagę osobową na parkiecie i szybko doprowadziło do wyrównania. Z coraz większym trudem przychodziło Grupie Azoty powiększanie swojego konta bramkowego. Sytuacji nie poprawiło wykluczenie Jakuba Kowalika, który po złapaniu trzeciej kary zobaczył czerwoną kartkę. Na kwadrans przed końcem spotkania lubinianie prowadzili 23-21. Niemoc w ataku beniaminka przełamał wreszcie Łukasz Kużdeba, jednak rywale mieli wówczas już sporą przewagę. Nie udawało się również znaleźć recepty na skutecznie grających skrzydłowych Zagłębia. Ostatnim zrywem były skuteczne akcje Dadeja i Kużdeby, lecz później dominowali rywale. Kolejne trafienia jeszcze mocniej ich napędzały, dzięki czemu po 60 minutach mieli na koncie o osiem bramek więcej niż tarnowianie.

To co dzisiaj pokazaliśmy, to było zupełnie coś innego niż tydzień temu z przeciwnikiem dużo mocniejszym. Ten wysoki wynik na koniec spowodowany był tym, że musieliśmy ryzykować w ostatnim fragmencie meczu i iść va banque. Tym samym ułatwiliśmy Zagłębiu kontrowanie. Kary, które dostawaliśmy wynikały z tego, że nie graliśmy razem, tylko każdy osobno – powiedział Marcin Markuszewski, trener Grupy Azoty Tarnów.

Na gorąco ciężko powiedzieć czego zabrakło. Na pewno zobaczymy spotkanie na wideo i wtedy będziemy mogli wyciągnąć wnioski. Sytuację znacznie utrudniło nam wykluczenie Jakuba Kowalika. Pierwszy kwadrans drugiej połowy niemal bez przerwy graliśmy w osłabieniu. Być może również przez to w końcówce zabrakło zdrowia, żeby dogonić przeciwników – stwierdził Albert Sanek, środkowy rozgrywający Grupy Azoty Tarnów.

W następnej serii spotkań zawodnicy Marcina Markuszewskiego zmierzą się na wyjeździe z Gwardią Opole. Mecz rozpocznie się w sobotę 14 września o godz. 18.30. Brązowy medalista zeszłego sezonu przegrał w II kolejce z Górnikiem Zabrze 31-37.

Grupa Azoty Tarnów – MKS Zagłębie Lubin 27-35 (17-14)

Grupa Azoty Tarnów: Łukasz Kużdeba 9, Łukasz Nowak 4, Paulo Grozdek 3, Mindaugas Tarcijonas 2, Jakub Kowalik 2, Wojciech Dadej 2, Damian Misiewicz 2, Kamil Pedryc 2, Albert Sanek 1, Patryk Małecki, Dawid Ciochoń, Grzegorz Barnaś

Kary: 18 minut

Zagłębie Lubin: Marcel Sroczyk 10, Wojciech Hajnos 7, Stanisław Gębala 6, Michał Stankiewicz 3, Paweł Dudkowski 3, Mikołaj Kupiec 3, Roman Chychykalo 1, Krzysztof Pawlaszczyk 1, Tomasz Pietruszko 1, Przemysław Mrozowicz, Marek Bartosik, Jakub Bogacz, Patryk Wiącek, Marcin Schodowski

Kary: 10 minut

(at)

Fot. Maciej Mazur

Fot. Maciej Mazur

Opublikowany przez Informator Brzeski Niedziela, 8 września 2019