Nie przegap
Strona główna » Sport » Grupa Azoty Tarnów jedzie po punkty na drugi koniec Polski

Grupa Azoty Tarnów jedzie po punkty na drugi koniec Polski

Po meczu z sąsiadami zza miedzy, teraz tarnowian czeka wyjazd na drugi koniec Polski. W niedzielę, 17 listopada zawodnicy beniaminka PGNiG Superligi zmierzą się z Torus Wybrzeżem Gdańsk, drużyną która w tabeli znajduje się o jedną pozycję wyżej niż szczypiorniści z Tarnowa i ma w dorobku jeden punkt więcej niż oni. Start zawodów o godz. 13.00. Transmisję ze spotkania będzie można oglądać w TVP Sport oraz za pośrednictwem strony internetowej sport.tvp.pl.

 Grupa Azoty Tarnów w weekend pokonała SPR Stal Mielec 27-23. To trzecia i najbardziej okazała wygrana tarnowskiego klub podczas trwającego sezonu. Tradycyjnie najskuteczniejszym zawodnikiem w talii Marcina Markuszewskiego był Jakub Kowalik, który siedem razy posłał piłkę do siatki. Jak dotąd, piłkarze ręczni Grupy Azoty wszystkie swoje punkty zdobyli przed własną publicznością. 

Mecz z Mielcem był to dla nas ważny, bo chcieliśmy odskoczyć od nich w tabeli na bezpieczny dystans. Dla mnie osobiście poprzednie spotkanie też było udane. Wreszcie udało mi się wstrzelić i zdobyć największą liczbę bramek od początku rozgrywek. Derby już jednak za nami, teraz skupiamy się na rywalizacji z Gdańskiem – powiedział Kamil Pedryc, obrotowy Grupy Azoty Tarnów.

Gdańszczanie zaliczyli udany początek sezonu. W pięciu seriach gier wygrali trzykrotnie, jednak od tamtego momentu ponoszą już wyłącznie porażki. Ostatnie ligowe zwycięstwo odnieśli 25 września. Ostatnio podopieczni Thomasa Orneborga ulegli Orlenowi Wiśle Płock 20-34. Najwięcej bramek dla Wybrzeża zdobył Ksawery Gajek (6). Spotkanie odbyło się 5 listopada, więc zawodnicy z północy kraju mogą przez kilka dni dłużej przygotowywać się do niedzielnej konfrontacji.

Grając w Spójni Gdynia miałem okazję mierzyć się z Wybrzeżem Gdańsk, zarówno podczas sparingów, jak i meczów ligowych. Tamtejsza piłka ręczna skupia się wokół AWF-u. Myślę, że ich hala jest mniej więcej tych samych rozmiarów co obiekt w Tarnowie. Liczba kibiców zależy w dużej mierze od klasy przeciwnika, który tam przyjeżdża i aktualnej formy gdańskiej drużyny. Gramy o 13.00, ale pora meczu nie robi nam różnicy. Zresztą będziemy trenować właśnie o tej godzinie, żeby przyzwyczaić się do wcześniejszej pory – dodał Kamil Pedryc.

W Gdańsku jest dużo młodych chłopaków, ale są również zawodnicy, którzy w Superlidze grają już od kilku sezonów. Doświadczenie jest po stronie przeciwników. Nie wygrali już od dłuższego czasu, ale mimo wszystko to oni w niedzielę będą faworytem. Wybrzeże jest kompletnym zespołem. Boczni rozgrywający dysponują sporym zagrożeniem rzutowym, są fajni obrotowi, a ponadto szybcy i skuteczni w ataku skrzydłowi. Do tego dwóch świetnych bramkarzy.  Nad morze dotrzemy dzień wcześniej i będziemy tam nocować, żeby zawodnicy mieli szansę odpocząć przed spotkaniem – stwierdził Marcin Markuszewski, trener Grupy Azoty Tarnów.

(at)