Wyłudzili ponad 407 tys. zł. Sprawa trafiła do sądu po akcie oskarżenia Prokuratury Rejonowej w Bochni

Sąd Okręgowy w Tarnowie skazał Małgorzatę B. i Marka B. na kary po 5 lat pozbawienia wolności za wieloletnie oszustwo na szkodę Marcina M. Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała Prokuratura Rejonowa w Bochni.
9 czerwca 2026 roku Sąd Okręgowy w Tarnowie, po rozpoznaniu aktu oskarżenia skierowanego przez Prokuraturę Rejonową w Bochni, wydał wyrok skazujący Małgorzatę B. i Marka B. Oskarżeni zostali skazani na kary po 5 lat pozbawienia wolności za oszustwo na szkodę Marcina M.
Według ustaleń śledczych, do przestępstwa dochodziło w Trzcianie, Łapanowie oraz innych miejscowościach województwa małopolskiego. Proceder miał trwać od 2010 roku do sierpnia 2021 roku. Oskarżeni, działając wspólnie i w porozumieniu, mieli wyłudzić od pokrzywdzonego oraz jego rodziny łącznie 407 977 złotych.
Sprawa rozpoczęła się od znajomości nawiązanej przez Marcina M. z Małgorzatą B. za pośrednictwem mediów społecznościowych. Pokrzywdzony kontaktował się z kobietą przez Internet i telefonicznie, a także spotkał się z nią kilka razy. Nie wiedział, że Małgorzata B. była już mężatką.
Po pewnym czasie kobieta miała przekazać mu, że po jednej z kłótni, jadąc do niego, uczestniczyła w wypadku, w którym rzekomo straciła ciążę i doznała obrażeń. Następnie, według ustaleń prokuratury, Małgorzata B. wspólnie z mężem wykreowali fikcyjne postacie „Krzysztofa” – rzekomego narzeczonego kobiety oraz „Mateusza” – rzekomego policjanta.
Za pośrednictwem wiadomości SMS i e-maili oskarżeni mieli żądać od pokrzywdzonego rekompensaty i odszkodowania, przekonując go, że to on przyczynił się do wypadku. W toku sprawy ustalono również, że wobec Marcina M. miały być kierowane groźby użycia przemocy oraz wszczęcia postępowania karnego, jeśli nie przekaże pieniędzy.
Wierząc w przedstawioną mu historię i odczuwając poczucie winy, pokrzywdzony przez lata przekazywał pieniądze na wskazane rachunki bankowe. Od czerwca 2012 roku do sierpnia 2021 roku, zapożyczając się w bankach oraz u członków rodziny, przelał na rzecz oskarżonych łącznie 407 977 złotych.
W śledztwie ustalono, że jeden z rachunków bankowych należał do Małgorzaty B., a drugi do niej i Marka B. Numery telefonów, z których kontaktowali się rzekomy narzeczony oraz rzekomy policjant, również były powiązane z oskarżonymi.
Z opinii biegłego psychologa wynikało, że Marcin M. jest osobą łatwowierną, nieśmiałą, przeżywającą poczucie winy oraz podatną na manipulację.
Sąd Okręgowy w Tarnowie skazał Małgorzatę B. i Marka B. na kary po 5 lat pozbawienia wolności. Oskarżeni zostali także ukarani grzywnami po 300 stawek dziennych w wysokości 150 zł każda. Sąd nałożył również na nich obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonego.
Na wypadek majątkowych skutków skazania prokurator zastosował w śledztwie zabezpieczenie majątkowe w postaci hipoteki przymusowej na nieruchomości należącej do oskarżonych.
Wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje apelacja do Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
—
K O M U N I K A T o wyroku skazującym za oszustwo popełnione wspólnie przez małżonków
Prokurator zarzucił oskarżonym, że w Trzcianie, Łapanowie i innych miejscach województwa małopolskiego, w okresie od 2010 roku do sierpnia 2021 roku, działając wspólnie i w porozumieniu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zatajając, że są małżeństwem i wykorzystując łatwowierność Marcina M. co do rzekomego zaistnienia z jego winy zdarzenia drogowego skutkującego utratą ciąży i doznaniem obrażeń ciała przez Małgorzatę B., a także stosując groźby użycia przemocy wobec pokrzywdzonego wyłudzili od niego i jego rodziny, jako rekompensatę za rzekomy wypadek mienie znacznej wartości, w postaci pieniędzy w kwocie 407 977 złotych.
Okoliczności sprawy.
Marcin M. w 2010 roku nawiązał poprzez media społecznościowe znajomość z Małgorzatą B. Pokrzywdzony kontaktował się z nią przez Internet i telefonicznie, a także spotkał się z nią w realu kilka razy. Nie wiedział, że Małgorzata B. od kilku lat była już mężatką, żoną Marka B. W trakcie znajomości Marcin M. pokłócił się z Małgorzatą B., która nie odzywała się do niego przez pewien czas. Po miesiącu ponownie nawiązała z nim kontakt i powiedziała, że miała wypadek, jak jechała do niego po kłótni, żeby go przeprosić. W wypadku straciła ciążę oraz doznał obrażeń ciała i była w szpitalu. Następnie Małgorzata B. wraz z mężem wykreowali fikcyjną postać „Krzysztofa”, który miał być narzeczonym Małgorzaty B. oraz „Mateusza”, który miał być policjantem i poprzez sms-y i e-maile żądali od pokrzywdzonego rekompensaty i odszkodowania, wmawiając mu, że to on przyczynił się do wypadku drogowego, w którym uszczerbku doznała Małgorzata B. W pewnym momencie nawet zagrozili pokrzywdzonemu użyciem przemocy oraz spowodowaniem postępowania karnego, skutkującego pozbawieniem go wolności, jeśli nie wypłaci rekompensaty.
Wierząc w rzekomy wpadek Małgorzaty B. oraz upatrując w tym swoją winę Marcin M. przez 9 lat wielokrotnie przelewał pieniądze na wskazane mu dwa konta bankowe. W okresie od czerwca 2012 roku do sierpnia 2021 roku zapożyczając się w bankach oraz u członków rodziny przelał na rzecz oskarżonych łącznie 407 977 zł.
W śledztwie ustalono, że jeden z rachunków bankowych należał do Małgorzaty B., zaś drugi do niej i Marka B. Numery telefonów rzekomego narzeczonego oraz policjanta od których pokrzywdzony otrzymywał sms-y również były powiązane z oskarżonymi.
Z opinii biegłego psychologa wynika, że pokrzywdzony Marcin M. jest osoba łatwowierną, nieśmiałą, przeżywającą poczucie winy, którą łatwo zmanipulować i oszukać.
Wyrok.
Sąd Okręgowy w Tarnowie skazał więc Marka B. i Małgorzatę B. za przestępstwo z art. 286 §1 kk w zw. 294 §1 kk i art. 191 §1 kk w zw z art. 11 § 2 kk w zw. z art.12 §1 kk i art. 65 §1 kk i oprócz surowej kary pozbawienia wolności wymierzył im także grzywnę po 300 stawek dziennych, w wysokości 150 zł każda. Nałożył również na oskarżonych obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonego.
Na wypadek majątkowych skutków skazania w śledztwie prokurator zastosował zabezpieczenie majątkowe, w postaci hipoteki przymusowej na nieruchomości należącej do Marka B. i Małgorzaty B.
Wyrok nie jest prawomocny i stronom przysługuje od niego apelacja do Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki
—
Prokuratura Okręgowa w Tarnowie / IB







