Dwa lata służby dla lasu i ludzi. Czas podsumowań w Nadleśnictwie Brzesko
Wywiad z Markiem Oryńczakiem, Specjalistą Służby Leśnej ds. ochrony lasu i edukacji leśnej

Po dwóch latach pracy w Nadleśnictwie Brzesko Marek Oryńczak żegna się z małopolską, przechodząc do innej jednostki Lasów Państwowych. Był to czas intensywnej pracy, rozwoju edukacji przyrodniczo-leśnej i budowania relacji ze społecznością lokalną. O doświadczeniach, współpracy i refleksjach na przyszłość opowiada w rozmowie z redakcją.
Redakcja: Panie Marku, po dwóch latach pracy w Nadleśnictwie Brzesko żegna się Pan z lokalną społecznością. Jak podsumowałby Pan ten czas?
Marek: Był to czas bardzo intensywny, ale jednocześnie niezwykle wartościowy. Te dwa lata pozwoliły mi nie tylko realizować zadania zawodowe związane z prowadzoną wielofunkcyjna i zrównoważoną gospodarką leśną, ale przede wszystkim rozwijać szeroko rozumianą edukację przyrodniczo-leśną. To był okres budowania relacji, dialogu i otwierania lasów na społeczeństwo. Z perspektywy czasu widzę, że była to praca, która miała realny sens i przyniosła widoczne efekty.
W swojej pracy dużą wagę przykładał Pan do prowadzenia działań edukacyjnych. Co było dla Pana najważniejsze w tej działalności, do kogo przede wszystkim była ona skierowana?
Dla mnie edukacja przyrodniczo-leśna to znacznie więcej niż przekazywanie wiedzy. To misja budowania świadomości – pokazania, że las jest żywym, złożonym ekosystemem, który wymaga mądrego i odpowiedzialnego gospodarowania. Zależało mi na kształtowaniu postaw opartych na szacunku do przyrody, dialogu i zrozumieniu roli leśników. To inwestycja w przyszłość – zarówno lasów, jak i społeczeństwa. Szczególnie mocno wierzę w młode pokolenie, bo to w nim jest ogromna siła i potencjał na przyszłość. Dzieci i młodzież są niezwykle otwarci, ciekawi świata i chłonni wiedzy, dlatego warto w nich inwestować czas, wiedzę i uwagę. To oni w przyszłości będą podejmować decyzje dotyczące środowiska, lasów i przyrody. Jednocześnie bardzo zależało mi na tym, aby edukacja nie była skierowana wyłącznie do najmłodszych. Starałem się docierać również do dorosłych – do rodzin, seniorów, osób aktywnych zawodowo – tak, aby każda grupa mogła znaleźć coś dla siebie. Ważne było dla mnie, by wszystkie zainteresowane środowiska czuły się zaopiekowane i miały przestrzeń do zadawania pytań oraz rozmowy. To przekazywanie wiedzy, wymiana doświadczeń i budowanie świadomości ekologicznej było dla mnie niezwykle wartościowe. Widząc realne zainteresowanie i zaangażowanie uczestników, utwierdziłem się w przekonaniu, że taka edukacja jest potrzebna i ma ogromne znaczenie – zarówno dziś, jak i w perspektywie przyszłych pokoleń.
Które działania edukacyjne szczególnie zapadły Panu w pamięć?
Zdecydowanie te długofalowe, realizowane we współpracy z różnymi instytucjami. Bardzo dobrze wspominam zajęcia organizowane w ramach półkolonii, podczas których dzieci i młodzież mogły poznawać las bezpośrednio, w terenie. Ważne były też wydarzenia cykliczne: wizyty w szkołach, spotkania w lesie czy inicjatywy związane z okresem świątecznym. Miały one charakter integracyjny i łączyły edukację, kulturę oraz lokalną tradycję.
W czasie Pana pracy powstały także nowe obiekty edukacyjne i turystyczne. Co udało się zrealizować?
Duży nacisk położyliśmy na rozwój infrastruktury przyjaznej mieszkańcom i turystom. Powstały miejsca odpoczynku, multimedialne ścieżki z audioprzewodnikiem, elementy małej infrastruktury turystycznej oraz obiekty umożliwiające prowadzenie zajęć terenowych. To przestrzenie, w których można nie tylko odpocząć, ale również dowiedzieć się więcej o lesie i jego funkcjonowaniu.
Jak lokalna społeczność reagowała na te inicjatywy?
Odbiór był zawsze bardzo budujący. Wielokrotnie spotykałem się z dużym zainteresowaniem, otwartością i życzliwością ze strony uczestników wydarzeń – zarówno dzieci i młodzieży, jak i dorosłych mieszkańców. To utwierdzało mnie w przekonaniu, że tego typu działania naprawdę mają sens i są potrzebne. Edukacja przyrodniczo-leśna odgrywa dziś bardzo ważną rolę, ponieważ coraz więcej osób chce świadomie rozumieć otaczające je środowisko. Ludzie pytają o to, co dzieje się w lasach, interesują się ochroną przyrody, zmianami klimatu oraz wpływem człowieka na ekosystemy. Cieszy mnie, że rośnie potrzeba rozmowy na te tematy i że mieszkańcy chcą być aktywnymi uczestnikami działań, a nie tylko ich biernymi odbiorcami.
To pokazuje, że budowanie świadomości ekologicznej i otwartość na dialog przynoszą realne efekty, a las staje się przestrzenią wspólną – miejscem spotkania, nauki i odpowiedzialności za przyszłość naszej planety.
Z jakimi grupami odbiorców współpracowaliście najczęściej?
Były to dzieci i młodzież, nauczyciele, rodziny, seniorzy, a także organizacje społeczne i lokalne stowarzyszenia. Bardzo zależało mi na tym, aby edukacja nie była skierowana wyłącznie do najmłodszych. Każda grupa ma inne potrzeby i perspektywę, dlatego ważne było, aby każdy mógł znaleźć przestrzeń do rozmowy, zadawania pytań i zdobywania wiedzy.
Jak układała się współpraca z samorządami, instytucjami i mediami lokalnymi?
Ta współpraca była naprawdę bardzo dobra, wręcz wzorowa. Samorządy, instytucje kultury, biblioteki, szkoły i stowarzyszenia były ważnymi partnerami w realizacji działań edukacyjnych. Niezwykle istotną rolę odegrały również media lokalne i regionalne. Dzięki nim informacje o działaniach Nadleśnictwa Brzesko docierały do szerokiego grona odbiorców i pomagały budować zrozumienie dla pracy leśników.
Czy zauważył Pan zmiany w podejściu ludzi do lasu w ciągu tych dwóch lat?
Zdecydowanie tak. Widać, że dla wielu osób las przestał być tylko miejscem spacerów czy rekreacji. Coraz częściej ludzie zauważają, że to żywy, złożony ekosystem, który wymaga szacunku i odpowiedzialnego podejścia. Są bardziej uważni na to, co dzieje się w lesie, pytają o prowadzone prace, interesują się jego stanem i przyszłością. Widać też większą troskę o zachowanie porządku i zrozumienie, że las to wspólne dobro, o które warto i należy dbać.
Z jakimi refleksjami opuszcza Pan Nadleśnictwo Brzesko?
Odchodzę bogatszy o doświadczenia i z mocnym przekonaniem, że współpraca naprawdę się opłaca. Zaangażowanie różnych instytucji, organizacji i osób prywatnych przynosi konkretne efekty, które są widoczne w społeczności. Utwierdziłem się także w przekonaniu, jak ważny jest dialog i otwartość na głos mieszkańców. Lasy coraz bardziej otwierają się na społeczeństwo, a społeczeństwo chce być ich świadomym partnerem. To bardzo dobry kierunek, który warto dalej rozwijać.
Na zakończenie – komu chciałby Pan szczególnie podziękować?
Przede wszystkim pracownikom Nadleśnictwa Brzesko za współpracę, wsparcie i zaufanie. Dziękuję samorządom, instytucjom kultury, szkołom, stowarzyszeniom oraz wszystkim mieszkańcom Bochni i Brzeska, którzy aktywnie uczestniczyli w naszych działaniach. Szczególne podziękowania kieruję także do lokalnych mediów – w tym Informatora Brzeskiego – dzięki którym informacje o naszej pracy mogły docierać do szerokiego grona odbiorców. To był dobry i ważny czas, który na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
Serdecznie dziękuję wszystkim państwu, czytelnikom oraz redakcji za zainteresowanie sprawami lasu. Niech nasze Polskie Lasy nam darzą.
Darz Bór!
—
IB







