
Wieczorem w poniedziałek (19 stycznia 2026 r.) nad całą Polską była widoczna spektakularna zorza polarna. W naszej szerokości geograficznej to jednak stosunkowo rzadkie zjawisko. Tym razem warunki były na tyle sprzyjające, że udało się zaobserwować zorzę polarna także w naszym regionie.
Obserwację zorzy polarnej na północnym horyzoncie można było rozpocząć w poniedziałek kilka minut przed godziną 22:00. Poczatkowo zjawisko miało być widoczne około 2-3 w nocy 20 stycznia 2026 r.
W ostatnich latach zorza polarna nad Powiatem Brzeskim widziana była kilkukrotnie.
Zdjęciami z poniedziałkowych obserwacji podzieliła się z nasza redakcją Małgorzata Sacha ze Sterkowca.
Jak do tego doszło?
Kamil Wójcicki z kanału Z głową w gwiazdach informował w poniedziałkowe popołudnie jakie warunki prowadzą do tak spektakularnego widowiska. 18 stycznia 2026 r. na Słońcu doszło do silnego rozbłysku klasy X (X1.9–X1.95) w obszarze aktywnym 4341. Był to rozbłysk długotrwały, trwający wiele godzin, któremu towarzyszył rozległy koronalny wyrzut masy (CME). Zjawisko zostało zarejestrowane przez koronografy na satelicie GOES-19, a obrazy wskazywały na szeroki wyrzut typu full halo, w dużej części skierowany w stronę Ziemi.
Modele pogody kosmicznej wskazywały, że front CME powinien dotrzeć do Ziemi w nocy z 19 na 20 stycznia. Prędkość wyrzutu szacowano na 1300–1500 km/s, co oznaczało możliwość dynamicznego oddziaływania na ziemską magnetosferę. NOAA prognozowała wystąpienie silnej burzy geomagnetycznej – co najmniej klasy G3, a w sprzyjającym scenariuszu nawet G4.
Dodatkowo Księżyc znajduje się tuż po nowiu i nie przeszkadza w obserwacjach, a prognozy pogody dla wielu regionów kraju są rewelacyjne – wszystko to razem pozwoliło na niczym niezmąconą obserwację zorzy – nawet w miastach!
Czym jest zorza polarna?
Zorza polarna jest efektem docierania do ziemskich biegunów magnetycznych silnego strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) emitowanego w sposób ciągły przez dziurę koronalną znajdującą się w dolnej części słonecznej tarczy. Naładowane cząsteczki ze Słońca wchodzą w interakcję z tlenem i azotem tworząc w wysokich warstwach atmosfery barwne wstęgi.
Kolor zorzy zależy od od gazu i wysokości. Na czerwono i zielono świeci tlen. Czerwony kolor jest najpowszechniejszy u nas. Zielony też się pojawia w postaci takich słupów, aczkolwiek u nas rzadko są one widoczne w pełnej krasie.
—
foto: Małgorzata Sacha
Z głową w gwiazdach / IB
Galeria zdjęć








