Dzikie wysypisko w Wokowicach. Elektroodpady porzucone między autostradą a linią kolejową / zdjęcia

Czytelnik z Wokowic przesłał na skrzynkę redakcji Informatora Brzeskiego zdjęcia dwóch dzikich wysypisk, które w ostatnich tygodniach powstały przy drodze serwisowej pomiędzy autostradą a linią kolejową.
Na nadesłanych fotografiach widać duże ilości elektroodpadów oraz zużytego sprzętu AGD – a właściwie to, co z nich pozostało po wyrwaniu elektroniki i elementów metalowych. Odpady zostały porzucone w miejscu ogólnodostępnym, z dala od zabudowań. Część odpadów znajduje się w big-bagach.
Taka sytuacja budzi bezsilną złość. Pomimo coraz większej świadomości ekologicznej i działań na rzecz czystego środowiska, co jakiś czas pojawiają się „kwiatki” w postaci dzikich wysypisk. Większości mieszkańców zależy, by okolica była czysta i przyjazna do życia, pracy i wypoczynku, jednak wystarczy kilka osób, które ignorują wspólne zasady, by ten wysiłek został zaprzepaszczony. Dodatkowo mieszkańcy muszą ponosić koszty usuwania dzikich wysypisk.
Od redakcji:
W sprawie dzikich wysypisk rozmawialiśmy z sołtysem Wokowic, który również otrzymał zdjęcia. Jak poinformował, w najbliższych dniach zgłosi sprawę do Urzędu Miejskiego w Brzesku z prośbą o interwencję. Dodał także, że nie jest to pierwsze dzikie wysypisko w tym rejonie – wcześniej odpady porzucono w big-bagach kilkaset metrów dalej, pod mostem kolejowym.
Warto przypomnieć, że za wyrzucanie śmieci w miejscach do tego nieprzeznaczonych grożą poważne konsekwencje. Zgodnie z art. 145 § 1 Kodeksu wykroczeń, osoba, która zaśmieca obszar kolejowy lub miejsce dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec podlega karze grzywny nie niższej niż 500 złotych, a sprawa może znaleźć swój finał w sądzie.
—
foto: nadesłane – mieszkaniec Wokowic
IB
Galeria zdjęć








