
Było dużo RUCHU, i dużo słuchania…SŁOWA BOŻEGO! Rekordowa liczba uczestników! Ponad 1200 osób dotarło w IV Pielgrzymce Rowerowej Diec. Tarnowskiej. Tuż przed wjazdem na Jasną Górę pokonali burzę i ścianę deszczu. Najstarszy rowerzysta miał 82 lata i jest z regionu sądeckiego, a najmłodszy 3 lata i przyjechał z rodzicami z regionu limanowskiego.
Jak się pielgrzymuje po tarnowsku? – na pewno licznie. Także sierpniowa pielgrzymka piesza od lat zaliczana jest do najliczniejszych w kraju.
Ks. Paweł Szczygieł dyrektor Rowerowej Pielgrzymki Tarnowskiej zapewnia, że zapał do pielgrzymowania jest, na cztery dni przed wyjazdem zamknięto listę chętnych, by sprawnie i bezpiecznie zorganizować trasę dla pielgrzymów.
– Kiedy w niedzielę kończymy zapisy, w poniedziałek rano układamy wszystko, żeby każdy miał gdzie spać, co jeść, żeby mógł wrócić później bezpiecznie do swojego domu – wyjaśniał „głównodowodzący” pielgrzymką.
Nad bezpieczeństwem, zdrowiem ponad 1200 rowerzystów czuwało 60 osób w różnych pielgrzymkowych służbach jak m.in. medycznej, technicznej, sanitarnej, pilotów.
Jacek Knek z Dębicy jest serwisantem rowerów. Jak przyznaje, pracy nie brakowało, zwłaszcza opony, dętki szwankowały, przydarzały się scentrowane koła. Zdarzało się, że i cały serwis roweru trzeba było zrobić. I jak twierdzi pan Jacek, rowery nie polubiły postojów „pod chmurką”, gdy zdarzył się deszcz, pracy było jeszcze więcej, zwłaszcza smarowania. Zwrócił też uwagę, że po deszczu drogi asfaltowe też stawały się śliskie i były wyzwaniem dla pielgrzymów. A rowery były różne począwszy od Wigier
Pielgrzymka to również serce i ofiarność ludzi dobrej woli.
– To szeroka współpraca ludzi różnych branż – chwali organizację pielgrzymki Jacek Knek.
Jedna z polskich marek, która od lat projektuje rowery, przygotowała też dla pielgrzymów rowery zastępcze.
Kierunek tegorocznej pielgrzymki to nie tylko Jasna Góra, ale i słowo Boże, bo jak przekonywał rekolekcjonista ks. Tomasz Rąpała, ze słuchania słowa Bożego bierze się nasze życie.
– Słuchając słowa Bożego, poznajemy właściwy kierunek naszego życia i jego prawdziwy cel. Jaki słuch, taki ruch. Jakie będzie nasze słuchanie Boga, taki cel osiągniemy – wyjaśniał rekolekcjonista.
Pielgrzymi otrzymali też Pismo Święte.
Jadwiga Czajkowska z Woli Dębińskiej przyjechała po raz drugi, z nią siostrzeniec Tomasz Szwyda z Wojnarowej, dla którego to była pierwsza pielgrzymka.
– Na pewno ta pielgrzymka na mnie wpłynęła, że będę czytała Pismo święte częściej, bardziej ze zrozumieniem – przyznała rowerzystka.
Dla jej siostrzeńca doświadczenie pielgrzymki było czasem, jak określił, „wyjścia ze strefy komfortu”.
– Nieprzewidywalność pogody, dzisiaj ulewa, ale myślę, że to było bardzo fajne. Mam wrażenie, że w jakimś stopniu było to takie mistyczne, jakby oczyściło to nas z naszych problemów i pomogło nam umocnić nasze intencje, motywacje – mówił z kolei Tomasz.
Zauważył też, ze choć do tej pory nie czytał Pisma świętego na co dzień, to po rekolekcjach w drodze ma ochotę to zmienić.
– Myślę, że to było nam potrzebne to wsłuchanie się w słowo Boże, to po prostu otwiera oczy, żeby zawierzyć Bogu i iść z Bogiem przez życie – przyznał.
W czasie drogi nie zabrakło też czasu na różaniec, koronkę do Bożego Miłosierdzia, Apele Jasnogórskie. Pątnicy mieli też wyznaczony dzień spowiedzi.
Z pielgrzymami na Jasnej Górze modlił się tarnowski biskup pomocniczy Leszek Leszkiewicz. W rozmowie z @JasnaGóraNews zauważył, że pielgrzymowanie na Jasną Górę nie jest anachronizmem, bo nie byłoby chętnych, jest ono wpisane w naszą ludzką naturę, religijną naturę.
– To nie jest tylko tak, że przyjeżdżają dla przyjemności, czy chcą udowodnić sobie coś. Tylko noszą w sercu coś bardzo ważnego i chcą o tym porozmawiać tutaj, na Jasnej Górze. W trakcie pielgrzymki zawsze jest sakrament pokuty i pojednania i to jest taki element, który jest bardzo konstytutywny dla wszelkiego rodzaju pielgrzymowania. Potem Komunia Święta na Jasnej Górze. No powrót i życie tym, co człowiek osiągnął w czasie pielgrzymki, co jest jej owocem; ufamy, że piękne, chrześcijańskie życie – powiedział bp Leszkiewicz.
Pielgrzymi wyruszyli z 12 miejsc diecezji tarnowskiej, tworząc kilka rejonów, które w Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie połączyły się we wspólną pielgrzymkę. Towarzyszyło im hasło: „Uczniowie misjonarze – jaki słuch, taki ruch”.
—
jasnagora.pl/ Mirosława Szymusik







