TOPTOP
FelietonyPowiat BocheńskiWiadomości

Rozmowa o przyszłości Szpitala Powiatowego w Bochni ze Starostą Bocheńskim Adamem Kortą

Czy bocheński szpital będzie samodzielną placówką? Czy zostanie połączony z innym szpitalem? Czy zostanie wchłonięty przez lecznicę w Brzesku? Czy jest możliwe ograniczenie działalności oddziałów w Bochni?

Ministerstwo zdrowia planuje zmiany w funkcjonowaniu szpitali. Zniknąć mają szpitale powiatowe kierowane przez samorządy m.in. w Bochni. Zgodnie z zapowiedziami placówki mają być konsolidowane czyli łączone w większe podmioty i zarządzane centralnie. Niesie to ze sobą zagrożenia dla funkcjonowania bocheńskiej lecznicy.

23 grudnia 2019 roku powstał specjalny zespół ds. restrukturyzacji szpitali powiatowych, który ma przygotować zmiany w ich funkcjonowaniu. Pracę takiego zespołu potwierdził Minister Zdrowia Adam Niedzielski. Do prac zaproszono m. in. przedstawicieli Banku Gospodarstwa Krajowego i Agencji Rozwoju Przemysłu, a zabrakło miejsca dla samorządów.

Takie plany ministerstwa spotkały się ze zdecydowanym stanowiskiem samorządów. Jako jeden z pierwszych interweniował Starosta Bocheński Adam Korta. Stanowisko w obronie szpitala przyjął konwent Wójtów i Burmistrzów Powiatu Bocheńskiego. Takim planom sprzeciwili się również Starostowie zrzeszeni w Konwencie Starostów Województwa Małopolskiego.

Wątpliwości nie rozwiało spotkanie z parlamentarzystami z okręgu Tarnowskiego, które odbyło się w formie wideokonferencji. W sprawie planów rządowych rodzi się wiele pytań. Czy bocheński szpital będzie samodzielną placówką? Czy zostanie połączony z innym szpitalem? Czy zostanie wchłonięty przez lecznicę w Brzesku? Czy jest możliwe ograniczenie działalności oddziałów w Bochni? Posłowie nie złożyli jasnych deklaracji w tej kwestii, choć wszyscy zapewniali, że będą bronić bocheńskiej placówki.

O planach w stosunku do bocheńskiego szpitala rozmawiamy ze Starostą Bocheńskim Adamem Kortą.

W ubiegłym tygodniu zaprosił Pan do debaty parlamentarzystów z Małopolski na temat restrukturyzacji szpitala. Jakie są efekty tego spotkania? Jest Pan zadowolony?

Przede wszystkim bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom konferencji, za obecność i dyskusję. Uzyskaliśmy deklarację posłów z naszego regionu, iż będą bronić bocheńskiego Szpitala. To bardzo ważne! Niestety nie uzyskałem jasnej odpowiedzi co do kierunku planowanych zmian. A po wypowiedziach Wiceministra Zdrowia Waldemara Kraski mój niepokój jeszcze wzrósł.
Dla mnie, dla Zarządu Powiatu, a przede wszystkim dla mieszkańców Ziemi Bocheńskiej szpital to jedna z kluczowych działalności. Dbanie o bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców naszego regionu to priorytet. Dlatego wszelkie zmiany dotyczące tej sfery są dla nas bardzo ważne i staramy się je śledzić na bieżąco i reagować jeśli zajdzie taka potrzeba.
Po wypowiedziach Ministra Zdrowia zaczęli interweniować u mnie zaniepokojeni mieszkańcy. Pytali jakie są plany. Czy połączenie grozi bocheńskiej placówce, czy zmiana struktury świadczeń oznacza możliwość zamykania jakiś oddziałów w Bochni. Pytania się mnożyły.
A odpowiedzi nie było. Dlatego tak ważne było to spotkanie i deklaracja posłów, że będą bronić bocheńskiej placówki.
Na pewno doprowadziliśmy do dyskusji, poruszyliśmy ważne kwestie i mam nadzieję, że dzięki temu nasze obawy dotrą „wyżej”.

Jeden z posłów zarzucił Panu, że wywołał Pan przysłowiową burzę w szklance wody, zgadza się Pan z ta opinią?

Dla jednych kwestia funkcjonowania szpitala to przysłowiowa „burza w szklance wody”… a ja tu widzę blisko 150 tysięcy osób w skali roku, które korzystają z różnego rodzaju świadczeń zdrowotnych i usług Szpitala. Do tego prawie 600 osób jest zatrudnionych w tej placówce.
Przypomnę, że tą burze nie rozpętałem ja, ale minister Zdrowia Pan Adam Niedzielski, który stwierdził, że powiatowe szpitale należy zrestrukturyzować, aby nie konkurowały ze sobą. Rodziło się pytanie czy bocheński szpital nie powinien konkurować z brzeską placówką? Czy istnienie oddziałów położniczych w odległości 10 km będzie dopuszczalne? Jak mówiłem wcześniej, jest przygotowywany plan restrukturyzacji szpitali, jest powołany specjalny zespół. Wiemy też, nad czym ubolewam, że niestety nie ma w nim żadnego przedstawiciela samorządu. Takie są fakty. Nie widzę w tym nic złego, że jako samorząd chcemy mieć wiedzę o planach rządu, chcemy przedstawić swoje stanowisko i argumenty.

Jest Pan jednym z pierwszych samorządowców, który tak stanowczo zareagował. Czy to nie za wcześnie?

Powstał zespół, który ma określone zadania i konkretny kierunek rozwiązań, mało tego ten zespół ma określone terminy na ich wykonanie. W zespole znajdują się np. przedstawiciele Banku Gospodarstwa Krajowego i Agencji Rozwoju Przemysłu, a zabrakło miejsca dla samorządów ?! Czy nie logicznym wydaje się, że skoro ma on wypracować konkretne rozwiązania to powinni w nim uczestniczyć przedstawiciele tych samorządów? Jak można dyskutować o szpitalach powiatowych bez udziału powiatów, które są znaczącą stroną w tej dyskusji? Dlatego uważam, że warto od razu przedstawić swoje stanowisko w tej kwestii, bo za chwilę może być już za późno.
Zespół ma za zadanie wypracować plany m.in. konsolidacji placówek, a to nic innego jak łączenie mniejszych placówek w większe. Nie możemy w tak ważnej dla mieszkańców kwestii milczeć.

Jeśli plany Ministerstwa Zdrowia zostaną zrealizowane, i dojdzie do centralizacji służby zdrowia, zmieni się wówczas zarządzanie tymi jednostkami. Dla mieszkańca to powinno być bez znaczenia. Dlaczego uważa Pan, że centralizacja nie jest dobrym rozwiązaniem?

Widzę tu przede wszystkim zagrożenia jakie wiążą się z państwową służbą zdrowia, jakie znamy z poprzedniego systemu. Przejawia się to w niezwykle dużym zakresie ignorowania potrzeb i oczekiwań pacjentów w procesie leczenia. System takiej czyli centralnie zarządzanej służby zdrowia zajmuje się kwestią jego organizacji i finansowania pod kątem urzędników i pracowników systemu oraz jego bilansowaniem budżetowym pozostawiając potrzeby zdrowotne i oczekiwania pacjentów co do jakości udzielanych świadczeń poza właściwie jakąkolwiek oceną.
W słusznie minionym ustroju była taka zasada, że najlepiej wszystkim rządzi się z Warszawy. Bo z Warszawy wszystko najlepiej widać. Historia pokazała, że to fikcja. To mieszkańcy Bocheńszczyzny wiedzą najlepiej co dla ich społeczności najlepsze. Przypomnę, że reforma samorządowa w 1999 roku oddawała znaczną część władzy w ręce obywateli. Wtedy też regionalny szpital w Bochni, został przekazany nowo utworzonemu Powiatowi Bocheńskiemu. Bocheńska placówka była zadłużona, niedoposażona i na skraju upadku. Dzięki staraniom lokalnej społeczności bocheński szpital stanął na nogi, dzięki licznym zbiórkom organizowanym wśród mieszkańców Powiatu Bocheńskiego, którzy wsparli tą placówkę swoimi datkami, jak i wyrzeczeniami samego personelu, który wspomógł Szpital rezygnując z części należnego im wynagrodzenia. Przede wszystkim jednak Szpital Powiatowy w Bochni otrzymał liczne darowizny ze strony miast i gmin Powiatu Bocheńskiego, w tym od samego Starostwa Powiatowego w Bochni jako organu tworzącego.
Te działania pozwoliły na dofinansowane działalności Szpitala, spłatę jego zadłużenia, a następnie jego doposażenie i modernizacje dzięki której, ta placówka może się rozwijać i podnosić jakość świadczonych usług. Obecnie Szpital nie jest zadłużony, nie ma żadnych zaległych zobowiązań wymagalnych i posiada stabilną sytuację finansową. Pacjenci mają zaufanie do naszego szpitala, który budowali przez lata.
Mogę tutaj jeszcze podać namacalny przykład z naszego podwórka. Kiedy przejmowaliśmy szpital od województwa Tarnowskiego obok były fundamenty, które stały tam lata. Udało nam się pozyskać unijne wsparcie i powstał w tym miejscu nowoczesny oddział ginekologiczno – położniczy.
Kolejnym przykładem jest sanepid, w czasie pandemii, te borykające się z wieloma problemami placówki, właśnie do samorządów wyciągnęły rękę po pomoc. To my przekazaliśmy potrzebny sprzęt jak i skierowaliśmy do pomocy naszych pracowników. Zatem po co była ta centralizacja? Rozumiem potrzebę zdefiniowania nadzoru, czy usprawnienia, jednak uważam, że celu tego nie da się osiągnąć przez centralizację.

Można powiedzieć, że bocheński szpital dobrze sobie radzi i cały czas się rozwija.

Dokładnie tak, przede wszystkim dlatego że wsłuchujemy się w głosy mieszkańców. Staramy się reagować na potrzeby, podnosić jakość świadczonych usług. Rozmawiając z mieszkańcami wiedzieliśmy co jest im potrzebne w pierwszej kolejności. Po centralizacji ich głos będzie mało słyszalny.
Dziś mamy nowoczesny, na wysokim poziomie Szpitalny Oddział Ratunkowy, Gastroskopię i Kolonoskopię, Chirurgię, Centralną Sterylizatornię, Lądowisko dla Helikopterów, Centrum Diagnostyki Obrazowej, rozbudowaną intensywną terapię.
Cieszący się dużą sławą oddział ginekologiczno – położniczy, do którego przyjeżdżają pacjentki z poza naszego powiatu. Oddział ten znajduje się na szóstym miejscu w Polsce w rankingu przygotowanym przez Fundację Rodzić po Ludzku, a pierwszym w Małopolsce. Warto dodać, że porodówka przyjmowała również pacjentki z covidem, dzięki temu, iż mamy 3 poziom zabezpieczenia covidowego w zakresie położnictwa i ginekologii. W ubiegłym roku zrealizowano aż 1700 porodów.
To dzięki tym inwestycjom szpital tak dobrze radził i radzi sobie w czasie pandemii i jest wzorem dla innych
w zakresie wprowadzonych zabezpieczeń związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Wówczas, gdy inni zamykali i ograniczali dostępność dla pacjentów, bocheński Szpital działał w pełni, co warto podkreślić wypełniając wszelkie decyzje Wojewody, zwiększając i dostosowując placówkę nie tylko dla pacjentów covidowych jak również wszystkich wymagających pomocy.

Wiceminister Waldemar Kraska w udzielonym parę dni temu wywiadzie, powiedział, że do końca marca jednak powstanie projekt dotyczący centralizacji szpitali. Co Pan dalej zamierza?

Będę na bieżąco śledził prace zespołu. Skierowaliśmy apel do zespołu opracowującego zmiany. Cały czas jestem w kontakcie ze Związkiem Powiatów Polskich, rozmawiam z innymi Starostami, którzy są również zaniepokojeni proponowanymi zmianami. Na Konwencie Starostów Województwa Małopolskiego wypracowaliśmy wspólne stanowisko w tej sprawie.
Zapewniam, iż będę w dalszym ciągu bronił naszego szpitala, należy pamiętać, że ewentualne zmiany dotkną nie tylko mieszkańców, ale też pracowników placówki. Zapewne wpłyną też na cały system opieki zdrowotnej w powiecie który przez lata tak skrupulatnie budowaliśmy.

IB

Pokaż więcej

Podobne artykuły

Back to top button
Rozmiar czcionki
Włącz kontrast