ADV
Wiadomości
na czasie

Mieszkańcy Gminy Dębno zbierają podpisy w sprawie szkód łowieckich

W Gminie Dębno powstała oddolna inicjatywa mieszkańców dotycząca powtarzających się szkód wyrządzanych przez dziką zwierzynę. Z inicjatywy Jana Kurasa z Łoniowej przygotowywany jest wniosek mieszkańców do Wójta Gminy Dębno i Rady Gminy Dębno, a podpisy pod nim zbierane są w większości sołectw gminy.

Mieszkańcy wskazują, że problem nie dotyczy jednej miejscowości ani pojedynczych przypadków. Dziki, sarny i inna zwierzyna od lat niszczą uprawy, pola, działki, ogrodzenia, ogrody, nasadzenia oraz prywatne posesje. Dla wielu właścicieli gruntów oznacza to nie tylko straty finansowe, ale także realne ograniczenie możliwości korzystania z własnej ziemi.

Autor inicjatywy podkreślają, że sprawa nie sprowadza się wyłącznie do odszkodowań wypłacanych po wystąpieniu szkody. Ich zdaniem obecny system często nie rozwiązuje problemu, ponieważ odszkodowanie działa dopiero po fakcie, nie zabezpiecza kolejnych upraw, nie ogranicza presji dzikiej zwierzyny i nie daje mieszkańcom poczucia realnej ochrony.

Szczególnie dotkliwie problem odczuwają właściciele małych gospodarstw i niewielkich działek. W przypadku małych areałów zniszczenie jednej uprawy może oznaczać utratę praktycznie całego plonu. Mieszkańcy zwracają też uwagę, że nadal ponoszą koszty pracy, zasiewów, zabezpieczeń oraz podatku rolnego, mimo że z przyczyn od siebie niezależnych nie zawsze mogą normalnie użytkować swoje grunty.

Przygotowany wniosek ma trafić do Wójta Gminy Dębno oraz Rady Gminy Dębno w przyszłym tygodniu. Mieszkańcy chcą, aby gmina przeanalizowała skalę szkód, zebrała dane z poszczególnych sołectw, wskazała obszary szczególnie dotknięte problemem oraz przygotowała jasną informację, gdzie i w jaki sposób należy zgłaszać szkody.

Jednym z głównych postulatów jest także doprowadzenie do szerszego spotkania lub debaty z udziałem przedstawicieli mieszkańców, władz gminy, kół łowieckich, Polskiego Związku Łowieckiego, starostwa, wojewody, samorządu województwa, nadleśnictwa, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, doradztwa rolniczego, izby rolniczej oraz parlamentarzystów z okręgu.

Celem takiego spotkania miałoby być nie tylko omówienie skali problemu, ale również ustalenie zakresu odpowiedzialności poszczególnych instytucji i wypracowanie dalszych działań. Inicjatorzy chcą, aby sprawa została potraktowana szerzej, jako problem dotyczący ochrony własności, gospodarki łowieckiej, bezpieczeństwa ekonomicznego małych gospodarstw oraz sprawiedliwości podatkowej.

Jak podkreśla Jan Kuras, wnioskodawca i inicjator działania, sprawa nie może zakończyć się jedynie na lokalnej korespondencji z gminą. Część problemów wymaga rozmowy z administracją rządową, parlamentarzystami oraz właściwymi ministerstwami, ponieważ obecny system nie zapewnia mieszkańcom pełnej ochrony przed powtarzającymi się szkodami. Dotyczy to między innymi kwestii odszkodowań, działań prewencyjnych, kontroli populacji zwierzyny, możliwych ulg podatkowych oraz rekompensaty dla gmin, które chciałyby realnie pomóc mieszkańcom.

Autor wniosku zaznacza, że inicjatywa nie jest wymierzona przeciwko gminie. Przeciwnie, mieszkańcy liczą, że samorząd stanie się ich reprezentantem wobec instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę łowiecką, ochronę środowiska, rolnictwo i rozwiązania systemowe.

Jak podkreślają inicjatorzy, nie chodzi o przywileje, ale o normalność i możliwość korzystania z własnej ziemi, ochronę pracy mieszkańców i realne działania wobec problemu, który przez lata był odkładany.

 

APEL

Szanowni Mieszkańcy Gminy Dębno,

Ten pierwszy wpis na moim nowym profilu chciałbym poświęcić sprawie, która dotyczy wielu z nas, czyli powtarzającym się szkodom wyrządzanym przez dziką zwierzynę na naszych polach, działkach i posesjach.

Od lat wielu mieszkańcy zgłaszają, że dziki, sarny i inna zwierzyna niszczą uprawy, grunty, drogi, ogrodzenia i nasadzenia. Często nie są to pojedyncze przypadki, ale szkody powtarzające się sezon po sezonie, kilkukrotnie razy w roku. Rolnicy i właściciele gruntów ponoszą koszty pracy, upraw, zabezpieczeń i podatku rolnego, a mimo to nie mają pewności, czy będą mogli normalnie korzystać ze swojej ziemi.

Dlatego przygotowany został wniosek mieszkańców do Wójta Gminy Dębno i Rady Gminy Dębno w sprawie powtarzających się szkód łowieckich, ograniczenia możliwości użytkowania gruntów oraz potrzeby podjęcia konkretnych działań, lokalnych i systemowych.

Chciałbym bardzo podziękować wszystkim sołectwom w Gminie Dębno, które włączyły się w zbieranie podpisów pod tym wnioskiem. To pokazuje, że problem nie dotyczy jednej miejscowości, jednej działki ani jednego mieszkańca. To sprawa szersza, społeczna i wymagająca poważnego potraktowania.

Wniosek nie jest wymierzony przeciwko gminie. Przeciwnie. Jest to apel o normalność, sprawiedliwość i realną ochronę prawa do korzystania z własnej ziemi. Jego celem jest doprowadzenie do tego, aby gmina, mieszkańcy, koła łowieckie, instytucje wojewódzkie, parlamentarzyści i administracja rządowa wspólnie usiedli do stołu i wypracowali realne rozwiązania.

Chodzi między innymi o:
– ustalenie rzeczywistej skali szkód,
– wskazanie obszarów gminy szczególnie dotkniętych problemem,
– uporządkowanie informacji dla mieszkańców, gdzie i jak zgłaszać szkody,
– rozważenie ulg podatkowych dla gruntów, których nie da się normalnie użytkować,
– oraz wypracowanie postulatów systemowych kierowanych do właściwych organów państwa.

Zachęcam wszystkich mieszkańców, którzy jeszcze nie podpisali wniosku, aby zrobili to do piątku tego tygodnia.

Im więcej podpisów, tym mocniejszy głos mieszkańców i większa szansa, że problem, który przez lata był odkładany, wreszcie zostanie potraktowany poważnie.

foto: Jan Kuras

Jan Kuras / IB

Podobne artykuły

Back to top button