Wiadomości
Trending

35 tysięcy złotych za niesłuszne aresztowanie dla Wojciecha Krzyżaka

Całą kwotę przekaże na pomoc dla instytucji charytatywnych

Sąd Okręgowy w Tarnowie uznał, że Wojciech Krzyżak – właściciel firmy ReDrog z Porąbki Iwkowskiej, którego prokuratura niesłusznie oskarżyła o udział w aferze korupcyjnej dotyczącej nieprawidłowości w utrzymaniu dróg krajowych w regionie tarnowskim, został niesłusznie tymczasowo aresztowany. Wcześniej sądy dwóch instancji uniewinniły przedsiębiorcę od stawianych zarzutów. Przedsiębiorca otrzyma również rekompensatę w  wysokości 35 tysięcy złotych za niesłuszny areszt.

Poszkodowany przedsiębiorca domagał się od Skarbu Państwa 300 tys. zł zadośćuczynienia za bezpodstawne aresztowanie. Sąd uznał, że zadośćuczynienie przedsiębiorcy się należy, jednak zasądzona kwota jest dużo niższa od tej, wskazanej w pozwie. Ostatecznie poszkodowanemu przedsiębiorcy przyznano odszkodowanie w wysokości nieco ponad 10 procent wnioskowanego odszkodowania, a więc 35 tysięcy złotych. Wojciech Krzyżak podkreśla, że odszkodowanie przekaże na pomoc dla instytucji charytatywnych takich jak: Stowarzyszenie Srebrne Skronie (Dom Pomocy Społecznej im. Św. Brata Alberta w Tarnowie), Tarnowskie Hospicjum Domowe im. Bł. Fryderyka Ozanama, Caritas Diecezji Tarnowskiej, Stowarzyszenie „Bądźmy Razem” na rzecz Integracji Społecznej Osób Niepełnosprawnych (dla Galerii Aniołowo) oraz Fundacja Klikowska Ostoja Polskich Koni.

29 listopada 2019 r. Sąd Okręgowy w Tarnowie – II Wydział Karny w Tarnowie utrzymał w mocy wyrok I Instancji uniewinniający z zarzutów oszustwa oskarżonych przedsiębiorców oraz pracowników Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Wśród oczyszczonych z zarzutów znalazł się m.in. Wojciech Krzyżak – przedsiębiorca z gminy Iwkowa, właściciel firmy ReDrog, którego prokuratura oskarżyła o udział w aferze korupcyjnej dotyczącej nieprawidłowości w utrzymaniu dróg krajowych w regionie tarnowskim. Gdy mężczyzna oczyścił się z ciążącego na nim zarzutu, rozpoczął batalię o uzyskanie zadośćuczynienia za niesłuszny areszt.

Przypomnijmy – 24 października 2016 roku Wojciech Krzyżak został zatrzymany przez Policję pod zarzutem rzekomego wyłudzenie od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ponad 202 tys. zł, oraz wręczenia łapówki jednemu z pracowników tarnowskiego oddział GDDKiA. Prokuratura Okręgowa w Tarnowie przedstawiła zarzuty także 6 inspektorom Generalnej Dyrekcji, którzy mieli poświadczyć w dokumentach nieprawdę w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

W toku postępowania Wojciech Krzyżak był dwukrotnie zatrzymywany przez policję, a dodatkowo za drugim razem na wniosek prokuratury został tymczasowo aresztowany dla – jak to określono we wniosku – zapewnienia prawidłowego toku postępowania, celem ustalenia innych osób, które mogą być zamieszane w przestępczy proceder. Pomimo wpłaty kaucji Wojciech Krzyżak spędził w areszcie śledczym aż 6 tygodni. Uznany został za niebezpiecznego przestępcę, a dodatkowo z niezrozumiałych przyczyn dzielił celę z osadzonymi z wieloletnimi wyrokami. Dodatkową szykaną w czasie pobytu w celi był brak kontaktu z bliskimi. Przez 3 tygodnie nie miał z nimi żadnego kontaktu. Wszystko to poważnie wpłynęło na jego stan zdrowia.

Rozgoryczenia niesłusznym oskarżeniem nie ukrywa w rozmowie z naszą redakcją sam Wojciech Krzyżak. Pobyt w areszcie przywołuje wiele złych wspomnień i wzmaga odczucie oczywistej niesprawiedliwości. To traumatyczne przeżycie, które pozostanie w jego pamięci do końca życia.

– Byłem dwukrotnie aresztowany. Za drugim razem jako więzień niebezpieczny. Prokuratura pisała nawet o zorganizowanej grupie przestępczej i narkotykach. Były to działania pozbawione jakichkolwiek podstaw, a działania te zmierzały do tego, aby mnie zniszczyć. Uważam, że przyczyniła się do tego konkurencja i mam tu na myśli konkretne osoby, zresztą powiązane politycznie. Przypominam, że ta sprawa była przedmiotem interpelacji poselskiej. Przez to, że byłem aresztowany los mojej firmy zatrudniającej ponad 60 pracowników wisiał na włosku. Bez opieki pozostało moje gospodarstwo i rasowe stado koni. Gdyby nie pomoc dobrych ludzi to doszłoby do tragedii. To przerażające, ile złego mogą wyrządzić fałszywe oskarżenia, dziwna nadgorliwość i zainteresowanie niektórych przedstawicieli organów ścigania. Jestem wdzięczny Sądom, że okazały pełen obiektywizm i profesjonalizm – mówił po ogłoszeniu werdyktu o uniewinnieniu Wojciech Krzyżak.

Warto zaznaczyć, że od najcięższych zarzutów Sąd pierwszej instancji uniewinnił oskarżonych w grudniu 2018 r., ale od tego wyroku apelację złożyła Prokuratura Okręgowa w Tarnowie.

Ostatecznie sądy przychyliły się do argumentów przedstawionych w toku procesu przez obrońców oskarżonych. W rezultacie żaden z wielu zarzutów aktu oskarżenia za które groziła kara nawet 10 lat pozbawienia wolności nie został uwzględniony. Uniewinnieni zostali również inspektorzy GDDKiA.

Jak podkreśla mecenas Szumlański zastosowanie aresztu jako środka zapobiegawczego nie było w jakikolwiek sposób uzasadnione, bowiem Wojciech Krzyżak w pełni zaangażował się w wyjaśnienie wszelkich niejasności. Już w trakcie pierwszego zatrzymania złożył stosowne wyjaśnienia, w pełni współpracując z prokuraturą.

Warto również podkreślić, że niesłuszne oskarżenia i aresztowania wpłynęły poważnie na stan zdrowia przedsiębiorcy i co nie mniej ważne zszargały jego wypracowaną przez wiele lat reputację. Nawet największe zadośćuczynienie nie jest w stanie przywrócić zdrowia i nadszarpniętej opinii.

– Ten zarzut był pozbawiony sensu. Mówiono o wielkiej aferze. Skończyło się na uniewinnieniach. Moim zdaniem musiało się tak skończyć.  Proces był dla mojego klienta trudny i kosztował jego i jego najbliższych na pewno wiele zdrowia, bowiem zderzył się z oczywistą przewagą służb i organów państwa nad obywatelem. Zderzył się także z ewidentnymi i fałszywymi pomówieniami skonstruowanymi w sposób utrudniający obronę. Trudno bronić się, jeśli w zarzucie nie określono, gdzie i kiedy miały miejsce zdarzenia – podkreślał w ubiegłym roku mecenas Marcin Szumlański.

 

O sprawie pisaliśmy w artykułach:

Finał głośnego procesu – w trawie jednak nie piszczało <==

Uniewinnieni w „aferze”, której nie było… <==

foto: Maciej Mazur

IB

Pokaż więcej

Podobne artykuły

Jeden komentarz

Back to top button
Rozmiar czcionki
Włącz kontrast