ADV
Wiadomości
Trending

Przyborów / Znaleziono „palce diabła”. Czy są niebezpieczne?

„Palce diabła” to jedna z nieco potocznych nazw, którymi nazywa się Okratka Australijskiego. Ten nietypowo wyglądający okaz to w rzeczywistości zwykły grzyb, którego coraz częściej można spotkać również w Polsce. Ostatnio znaleźli go grzybiarze z Brzeska, ktorzy wybrali się na grzybobranie w miejscowości Przyborów w Gminie Borzęcin.

Jak informują nasi czytelnicy – okratka australijskiego można spotkać także w Łysej Górze (Gmina Dębno) oraz Iwkowej.

Okratek australijski ma bardzo oryginalny wygląd przypominający ośmiornicę, meduzę albo wspomniane diabelskie palce. Okratek australijski (Clathrus archeri) to grzyb z rodziny sromotnikowatych. Jak sama nazwa wskazuje okratek rośnie głównie na terenie Australii. Chociaż spotkać go można także w Nowej Zelandii i Tasmanii i w południowej i wschodniej Afryce.

Skąd zatem ten egzotyczny grzyb znalazł się w Europie i Polsce? Prawdopodobnie został zawleczony wraz z ziemią i roślinami sprowadzonymi z Australii do europejskich ogrodów botanicznych. Pierwszy okaz okratka zaobserwowano we Francji, w 1914 roku. Obecnie można go spotkać w wielu regionach świata, także w Polsce. Do naszego kraju trafił prawdopodobnie w latach 70-tych z ówczesnej Czechosłowacji wraz z transportem australijskiej wełny i roślin. Ten tropikalny grzyb dobrze przystosował się do nowych warunków klimatycznych – na terenie Polski zanotowano ponad 100 stanowisk okratka. Obecnie okratka można spotkać głównie na południu kraju, w Górach Świętokrzyskich, Kotlinie Sandomierskiej, Górach Sowich i na Pobrzeżu Gdańskim.

Rośnie w miejscach bogatych w materię organiczną, na rozkładającym się drewnie głównie w lasach (liściastych lub mieszanych), na ich obrzeżach lub przy drogach leśnych. Nie jest to grzyb trujący, jednak ze względu na nieapetyczny aromat, który przyciąga tylko muchy, uznaje się go za grzyba niejadalnego. Okratek australijski wydziela wyczuwalny z daleka zapach padliny. Ten zapach czasami jest tak silny, że dużo łatwiej można wyczuć jego obecność, niż odnaleźć owocnik okratka. Zapach psującego się mięsa wydzielany przez dojrzewające zarodniki zwabia muchy, które biorą udział w rozprzestrzenianiu się okratka w środowisku. Póki co w Polsce okratek należy do rzadkości, ale dzięki owadom, które roznoszą jego zarodniki, rozprzestrzenia się coraz bardziej. W Polsce okratek australijski nie jest grzybem chronionym.

 

Foto nadesłane przez czytelnika

IB / wikipedia /ekologia.pl

PRZYBORÓW

ŁYSA GÓRA – foto Dorota Mytnik

POŁOM MAŁY – foto Agnieszka Pajor

POŁOM MAŁY – foto Maria Zając

 

blank

Podobne artykuły

Back to top button